Operator 112 poinformowany został o podłożeniu ładunku wybuchowego na terenie jednej ze stargardzkich szkół. Zgłoszenie przekazano do KPP w Stargardzie. Podjęto natychmiastowe i zdecydowane działania, które doprowadziły do zatrzymania 22-latki. Za nieodpowiedzialne zachowanie decyzją sądu trafiła na 3 miesiące do aresztu. Grozi jej do 8 lat więzienia oraz poniesienie kosztów akcji służb ratunkowych.
Stargardzka policja podkreśla, że takie nieodpowiedzialne działanie generuje ogromne wydatki i co najważniejsze odsuwa od obowiązków służby, które w tym momencie mogły zostać wezwanie np. do ratowania czyjegoś życia!
– W środę (3.09.2025 r.) na numer alarmowy 112, zadzwoniła kobieta, która poinformowała, że na terenie jednej ze stargardzkich szkół znajduje się ładunek wybuchowy. Kobieta nie wskazała jednak konkretnej placówki. Ze względu na brak precyzyjnych informacji do dwóch szkół odpowiadających opisowi lokalizacji wskazanej przez rozmówczynię natychmiast skierowani zostali policjanci i strażacy – relacjonuje dziś mł. asp. Ewa Majdzińska z Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie. – We wskazanych szkołach przerwano zajęcia i dyrektorzy zarządzili ewakuację. Z budynków ewakuowano uczniów i pracowników, łącznie ponad 1400 osób. Teren został zabezpieczony przez mundurowych oraz dokonano rozpoznania minersko-pirotechnicznego. Wszystkie pomieszczenia szkół wraz z teren przyległym zostały sprawdzone pod kątem obecności ładunków wybuchowych, co nie zostało potwierdzone.
Zdarzenie okazało się fałszywym alarmem.
– W czasie gdy szkoły były sprawdzane, funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego stargardzkiej komendy przystąpili do działań mających na celu ustalenie tożsamości osoby dzwoniącej. Na rezultaty pracy funkcjonariuszy nie trzeba było długo czekać, już po niespełna 2 godzinach od zgłoszenia ustalono i zatrzymano osobę odpowiedzialną za fałszywy alarm – informuje mł. asp. Ewa Majdzińska z KPP Stargard. – Okazała się nią 22-letnia kobieta, która w przeszłości była karana za cykliczne, wielokrotne zgłaszanie bezpodstawnych interwencji. Tym razem usłyszała zarzut wszczęcia fałszywego alarmu, a decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
Policja przypomina – wszczęcie fałszywego alarmu jest poważnym przestępstwem, niosącym konsekwencje prawne, ale także realne zagrożenie dla innych. W czasie, gdy służby angażują siły i środki w sprawdzanie nieprawdziwych zgłoszeń, mogłyby nieść pomoc osobom naprawdę potrzebującym, których zagrożone jest zdrowie i życie.
Ten przypadek powinien być jasną przestrogą dla wszystkich – takie „żarty” nie tylko dezorganizują pracę instytucji i narażają mieszkańców na niepotrzebny stres, ale przede wszystkim wiążą się z poważnymi konsekwencjami prawnymi.
mł. asp. Ewa Majdzińska, KPP Stargard
