Stargardzianin z ulicy Drzymały ma wątpliwości związane z trwającym remontem drogowym. Uważa m.in., że kładzenie nowej nawierzchni jezdni nie powinno być robione podczas deszczowej pogody. Miasto, które jest inwestorem, odnosi się do jego zarzutów.
Co obejmuje trwający właśnie remont ulic położonych nad Iną? W ogłoszeniu o zamówieniu Roboty budowlane – Modernizacja ulicy Michała Drzymały i Światopełka w Stargardzie, czytamy: wykonanie wszystkich niezbędnych robót związanych z modernizacją ulicy Michała Drzymały i Światopełka w Stargardzie, w zakresie i granicach określonych dokumentacją projektowo-kosztorysową, a w tym:
– roboty rozbiórkowe,
– regulacja i uzupełnienie krawężników,
– modernizacja jezdni bitumicznej,
– wymiana chodnika i części zjazdów – nowa nawierzchnia z kostki brukowej betonowej
Jezdnia częściowo w krawężnikach o szerokości od 3,7 m do 8,3 m i długości około 948 m, powierzchnia chodników i zjazdów z kostki brukowej betonowej – łącznie ~ 1000 m kw.
Mieszkaniec: kładą mimo deszczu
Dziś rano z redakcją Stargard.News skontaktował się czytelnik z ul. Drzymały, który uważa że remont wykonywany jest niezgodnie ze sztuką drogową i pozbawiony jest dostatecznego nadzoru.
Jak opowiadał, wczoraj rozpoczęło się kładzenie masy na jezdni i trwa dziś mimo deszczu. Mieszkaniec uważa, że tak nie powinno być. Mówił też, że nie zostały utwardzone pobocza, że są krzywe, pełne piasku, który będzie rozjeżdżany. Uważa też, że prace powinien na bieżąco nadzorować inspektor, a tego nie ma.
Zwróciłam się z prośbą o opinię z Miasta na ten temat, o odniesienie się do zarzutów, szczególnie o odpowiedź, czy dziś są odpowiednie warunki do kładzenia nawierzchni drogi?
Miasto: przeciwwskazań brak
Rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Stargardzie od razu sprawdził temat i przesłał wyjaśnienia, informacje uzyskane u miejskich drogowców.
– Obecnie jest układana dolna warstwa wiążąca. Specyfikacja techniczna jej układania określa następujące warunki pogodowe: prędkość wiatru maksymalnie 16 m/s oraz temperatura otoczenia minimum 5 stopni Celsjusza. Te wymogi zostały dziś spełnione – informuje Piotr Styczewski, rzecznik Urzędu Miejskiego w Stargardzie. – Opady deszczu wielkości, z jaką mamy do czynienia obecnie, nie są przeciwskazaniem do wykonywania tych robót bitumicznych.

Dziś po telefonie czytelnika na miejscu prac był dziennikarz naszej redakcji. Na miejscu można było zastać panią, kierującą pracami na drodze.
– Co do nadzoru – inspektor jest na budowie codziennie, a podczas układania masy niemal nieustannie – dodaje Piotr Styczewski z UM Stargard.
Czy te wyjaśnienia przekonają mieszkańca ul. Drzymały, który mówi że z jednej strony fajnie, że w końcu jest remont, ale z drugiej nazywa go „pudrowaniem trupa” i robieniem „na odp…l”?

