spójnia sks
Fot. Grzegorz Drążek

Trzy na cztery rzuty za 2 punkty PGE Spójni Stargard były celne

PGE Spójnia Stargard wygrała dziś z SKS Starogard Gdański 92:83 w jedenastej kolejce I ligi mężczyzn. Stargardzki zespół odniósł szóste ligowe zwycięstwo.

To było ciekawe, emocjonujące spotkanie, którego wynik decydował się w ostatnich minutach czwartej kwarty.

Przed poniedziałkowym meczem SKS miał tylko jedną porażkę, PGE Spójnia cztery. U siebie jednak stargardzki zespół jest mocny. Miał trzy zwycięstwa i jedną porażkę.

Klub ze Starogardu Gdańskiego dobrze rozpoczął spotkanie w Hali OSiR Stargard. Wyszedł na prowadzenie pięcioma punktami, a potem powiększył je do ośmiu punktów. Trener Marek Popiołek już w połowie pierwszej kwarty musiał brać przerwę, bo widać było, że nie idzie najlepiej gra jego podopiecznym.

W drugiej kwarcie sytuacja się odwróciła. To starogardzki zespół miał więcej kłopotów w ataku, a gospodarze coraz lepiej radzili sobie w ofensywie. Wprawdzie kolejny raz w tym sezonie seryjnie gubili piłkę, ale mieli też wysoką skuteczność rzutów dwupunktowych. Piłkę zgubili w sumie siedemnaście razy, a za 2 punkty trafili 18 z 24 rzutów, mając 75 procent skuteczności.

W drugiej kwarcie PGE Spójnia wyszła na prowadzenie, które później się zmieniało. W sumie pięć razy. W drugiej połowie stargardzki zespół, po serii trafionych rzutów Jalena Raya, zyskiwał przewagę. Miał nawet 9 punktów więcej.

Rywale nie rezygnowali. W czwartej kwarcie doprowadzili do remisu. Ostatnie minuty decydowały o wyniku. po dwóch trójkach PGE Spójni stargardzki zespół miał sześć punktów więcej. Rywale też dwukrotnie trafili z dystansu i był remis. Na to gospodarze odpowiedzieli kolejnymi dwiema trójkami i znowu odskoczyli. SKS już nie odpowiedział na to i to PGE Spójnia zwyciężyła. To ucieszyło stargardzkich kibiców w Hali OSiR. A dzisiaj nie tylko oni dopingowali swój zespół. W Stargardzie była liczna grupa kibiców SKS. Była więc też rywalizacja na doping.

W dzisiejszym meczu bez punktów był najlepszy rzucający stargardzkiego zespołu Jakub Karolak. Miałsześć rzutów, w tym pięc trzypunktowych i wszystkie spudłowane. Ale zastąpili go godnie Jalen Ray, zdobywca 30 punktów i Wojciech Czerlonko, który rzucił 22 punkty. Ten drugi zawodnik miał też 6 zbiórek i 5 asyst. To byłby doskonały jego występ, gdyby nie to, że siedem razy zgubił piłkę.

W zespole ze Starogardu Gdańskiego zagrał Sebastian Kowalczyk, w poprzednich dwóch sezonach zawodnik klubu ze Stargardu. Przeciwko swojemu byłemu zespołowi rzucił 16 punktów. Nie grał jednak równo, trafił połowę rzutów.

PGE Spójnia wygrała w dniu, w którym doszło do zmian we władzach klubu. Właśnie od 24 listopada 2025 roku prezesem Spójni Stargard SSA jest Tomasz Szymczak. W nowym zarządzie jest też Piotr Biernikowicz. Obaj panowie mogli dzisiaj świętować zwycięstwo stargardzkiego klubu.

PGE Spójnia Stargard – SKS Fulimpex Starogard Gdański 92:83 (18:22, 26:19, 22:19, 26:23)

PGE Spójnia: Ray 30 (5), Czerlonko 22 (4), Gromovs 15, Mokros 12 (1), Rajewicz 10 (1), Szmit 3 (1), Jęch, Karolak.

SKS Fulimpex: Bartosz 23 (1), Kowalczyk 16 (2), Buckingham 12 (2), Jeszke 9 (1), Kordalski 9 (1), Majewski 6, Adamczyk 4, Ziółkowski 4, Górka, Komenda.

W kolejnym ligowym meczu PGE Spójnia Stargard zagra na wyjeździe. 29 listopada mierzyć się będzie z GKS-em Tychy.