fireworks
petarda, fot. pixabay.com

Co słychać na osiedlu Pyrzyckim w Stargardzie? INTERWENCJA

Za pośrednictwem naszej redakcji do służb porządkowych i do rady miejskiej trafił problem mieszkańców osiedla Pyrzyckiego. Na boisku przy szkole dzieci i młodzież wciąż strzelają petardami. To jest uciążliwe dla innych. I jak informuje komendant straży miejskiej, narusza prawne normy.

W halloweenową noc, z 31.10 na 1.11 br., pokazaliśmy na naszym fanpage’u na Facebooku nagranie mini pokazu sztucznych ogni. Po godzinie 22.30 ktoś zorganizował w centrum miasta dwa raczej krótkie pokazy.

Nagranie (zobacz je TUTAJ) wzbudziło wielkie zainteresowanie. Zostało już wyświetlone ponad 105 tysięcy razy. W dyskusji jest 328 komentarzy. Na tej fali do redakcji Stargard.News trafiła interwencja z osiedla Pyrzyckiego.

Czytamy w niej: „Mamy tutaj na boisku przyszkolnym na osiedlu Pyrzyckim nieustający sylwester. Od października poprzedniego roku nieustannie dzieci i młodzież odpalają petardy. Ostatnio dzieje się to codziennie. Nic nie pomaga.”

I dalej: „Rozmowa z młodzieżą też nic nie daje. Jedni rozumieją problem – inni każą przestraszonego psa uśpić albo proponują wyprowadzkę. Okoliczne zwierzęta domowe bardzo źle to znoszą. Ptaki też przestały lubić to miejsce – mimo tego, że mamy tutaj dużo drzew. Petardy znajdowane są na placu zabaw w piasku, którym bawią się dzieci.

Redakcja Stargard.News została poproszona o zainteresowanie się sytuacją i o pomoc „aby ten plac był przyjazny dla wszystkich”.

Dalej czytamy: „Teren ten się rozwija – budowany jest kompleks handlowy. Powstają nowe bloki. Ale nie wiem, czy ludzie zdecydują się na zamieszkanie na tym terenie z taką nieustającą niedogodnością.

Na tym terenie mieszkańcy nie mogą sobie pozwolić na normalne zamieszkanie, gdy mają zwierzę. Trudno bowiem pozostawić przestraszone zwierzę samo w domu. A zatem wyjście do kina, teatru, restauracji czy na koncert jest niemożliwe. Tak dalej się nie da żyć. Być może dlatego sprzedaż mieszkań w nowym budownictwie na tym terenie idzie tak kiepsko.”

Marzyłoby się aby szkoły także zaangażowały się w edukację dzieci na temat szkodliwości hałasu w życiu zwierząt. Bo gdy rozmawiam z dziećmi, to one nie mają świadomości skutków używania petard.

– mieszkanka os. Pyrzyckiego w Stargardzie

W nadesłanym mailu do tablicy wywołany został radny Rady Miejskiej w Stargardzie Grzegorz Rybaczuk oraz Straż Miejska w Stargardzie. Przekazałam więc jego treść do komendanta SM Stargard i radnego RM Stargard.

Stanowisko w tej sprawie jeszcze tego samego dnia zajął miejski radny Grzegorz Rybaczuk:

Dziękujemy za przekazanie szczegółowych informacji dotyczących sytuacji na boisku przy osiedlu Pyrzyckim. Rozumiemy Państwa zaniepokojenie oraz uciążliwości, jakie powoduje odpalanie petard, szczególnie dla mieszkańców i zwierząt domowych.

Niestety, podjęcie skutecznej interwencji w tego typu przypadkach jest utrudnione, ponieważ osoby odpowiedzialne za odpalanie petard działają zazwyczaj krótko i w sposób uniemożliwiający ich ujęcie na gorącym uczynku. Mimo to, sprawa zostanie przekazana do Straży Miejskiej oraz Policji, które zostaną poproszone o wzmożone patrole i monitorowanie tego terenu.

Liczymy, że podjęte działania przyczynią się do poprawy bezpieczeństwa i spokoju w Państwa okolicy.

Szef stargardzkich strażników miejskich, który także szybko odniósł się do sprawy, nie ukrywa że jest zaskoczony taką informacją, bo podobno mieszkańcy os. Pyrzyckiego do nich nie dzwonili.

– Dyżurni twierdzą, że nie było zgłoszeń i interwencji naszych patroli – informuje Stargard.News Wiesław Dubij, komendant Straży Miejskiej w Stargardzie. – Używanie materiałów pirotechnicznych – fajerwerków – ogólnie nie jest zabronione, ale ich używanie przez osoby nieletnie i w dodatku na placu zabaw to już naruszenie norm prawnych. Dlatego też apeluję, by mieszkańcy na bieżąco do nas dzwonili i zgłaszali takie występki!

Przypominam, że alarmowy numer straży miejskiej to 986, a bezpośredni do dyżurnego SM w Stargardzie: 91 577 50 90.