Samuel Włochy
Samuel z mamą

„Każdy ruch sprawia mu ból”. Samuel ze Stargardu pilnie potrzebuje operacji we Włoszech. Do końca maja trzeba zebrać ponad 20 tys. zł

Rodzina znów walczy z czasem. Jeśli nie uda się zebrać pieniędzy do 31 maja, 9-letni Samuel Rodzoch straci wyznaczony termin operacji, która może przynieść mu ulgę po latach cierpienia.

To miały być zwyczajne narodziny i początek szczęśliwego dzieciństwa. Zamiast tego od pierwszych chwil życia rozpoczęła się dramatyczna walka o przetrwanie.

Samuel urodził się w ciężkiej zamartwicy, wskutek skrajnego niedotlenienia. Już kilka dni później doznał licznych wylewów dokomorowych i drgawek. Od tamtej chwili jego życie to szpitale, operacje, rehabilitacja i nieustanny ból.

Dziś kilkuletni chłopiec zmaga się z czterokończynowym porażeniem mózgowym, wodogłowiem, padaczką, małogłowiem, nieoperacyjną wadą serca oraz bardzo silnym napięciem mięśniowym. Nie widzi – posiada jedynie poczucie światła.

9 operacji głowy i codzienna walka o każdy spokojny dzień

Samuel ze Stargardu przeszedł już dziewięć poważnych operacji głowy oraz niezliczoną liczbę zabiegów ratujących życie. Każdy dzień jego rodziny podporządkowany jest opiece nad synem.

– Karmimy, rehabilitujemy, nosimy, czuwamy przy nim dniem i nocą. Chcemy tylko, żeby mniej cierpiał – mówią rodzice chłopca.

Największym problemem stał się dziś ból spowodowany ogromnym napięciem mięśni. Ciało Samuela praktycznie cały czas pozostaje spięte. Każdy ruch sprawia mu cierpienie.

Jest szansa na ulgę. Ale czasu zostało bardzo mało

Lekarze z włoskiej kliniki zakwalifikowali Samuela do pilnej fibrotomii – specjalistycznego zabiegu polegającego na precyzyjnym nacinaniu przykurczonych mięśni.

To właśnie ta operacja może zmniejszyć ból, rozluźnić napięcie mięśniowe i poprawić codzienne funkcjonowanie chłopca.

Termin został już wyznaczony: 10 czerwca Samuel musi pojawić się w szpitalu, a dzień później odbędzie się operacja.

Problem w tym, że rodzina nie ma jeszcze pełnej kwoty potrzebnej na leczenie.

Zbiórka trwa. Do końca maja trzeba zebrać jeszcze 20 tys. zł

Rodzice prowadzą pilną lokalną zbiórkę i proszą mieszkańców Stargardu, lokalne firmy oraz ludzi dobrej woli o pomoc i udostępnianie informacji.

Do zakończenia zbiórki i opłacenia operacji brakuje ok. 20 tys. zł.

– Bez tej operacji Samuel nadal będzie żył w ogromnym bólu. Każdy dzień zwłoki pogarsza jego stan – podkreślają rodzice.

O wsparcie apeluje również Patrycja Rudnicka, Prezes Fundacji Espero – Nadzieja dla Dzieci, której Samuel jest podopiecznym.

– Samuel od pierwszych dni życia toczy niezwykle trudną walkę. Jego rodzina robi wszystko, co możliwe, aby zapewnić mu leczenie, rehabilitację i choć odrobinę dzieciństwa bez bólu. Dziś potrzebujemy solidarności lokalnej społeczności. Każda wpłata i każde udostępnienie mogą realnie pomóc Samuelowi dostać się na operację, która daje szansę na ulgę i poprawę jakości życia – mówi Patrycja Rudnicka.

„Chcemy tylko, żeby mniej cierpiał”

Mimo ogromu cierpienia Samuel każdego dnia podejmuje walkę. Po jednej z ostatnich operacji – rekonstrukcji stawów biodrowych – chłopiec zaczął być pionizowany. To dla rodziny ogromna nadzieja.

Teraz wszystko zależy od tego, czy uda się zdążyć przed końcem maja.

INFORMACJE: Fundacja Espero – Nadzieja dla Dzieci

oprac. (ech)

Można też dołączyć do grupy na Facebooku: GDY CHOROBA ZABIERA WSZYSTKO – licytacje Samuel Rodzoch