Zakup mieszkania na wynajem to jedna z najczęściej wybieranych form inwestowania kapitału. Jednak – jak podkreśla lokalny deweloper Adam Staskiewicz – wielu inwestorów popełnia ten sam błąd.
– Klienci bardzo często patrzą głównie na cenę zakupu. Tymczasem w nieruchomościach obowiązuje jedna zasada: lokalizacja, lokalizacja i jeszcze raz lokalizacja – mówi.
Zdaniem pana Adama mieszkania położone w najlepszych częściach miasta mają zdecydowanie większy potencjał.
– Dobra lokalizacja to łatwiejszy wynajem, wyższe stawki najmu i większa stabilność inwestycji. To również większy potencjał wzrostu wartości nieruchomości w czasie – wyjaśnia.
Szczególnie dużym zainteresowaniem cieszą się mieszkania w centrum miasta, gdzie dostęp do infrastruktury jest największy.
– Bliskość komunikacji miejskiej, dworca, sklepów czy restauracji ma ogromne znaczenie. Nie każdy najemca ma samochód, dlatego lokalizacja wpływa bezpośrednio na atrakcyjność mieszkania – dodaje.
Nie oznacza to jednak, że tylko ścisłe centrum ma sens inwestycyjny. W przypadku mieszkań poza centrum równie ważna jest dobrze rozwinięta infrastruktura.
– Jeśli kupujemy mieszkanie pod wynajem poza centrum, warto zadbać o to, aby w okolicy znajdowały się sklepy, markety, szkoły czy żłobki. To znacząco wpływa na komfort życia najemcy i atrakcyjność oferty – podkreśla Staskiewicz.
Istotnym elementem jest również dostępność miejsc parkingowych.
– Mieszkanie poza centrum bez przypisanego miejsca parkingowego może znacząco utrudniać funkcjonowanie najemcy, co przekłada się na mniejsze zainteresowanie ofertą – dodaje.
Warto również spojrzeć szerzej na rynek lokalny. Jak zauważa ekspert, Stargard wciąż oferuje bardzo atrakcyjne stopy zwrotu z najmu, zwłaszcza w porównaniu z większymi ośrodkami, takimi jak Szczecin. Niższe ceny zakupu przy relatywnie stabilnym popycie na wynajem sprawiają, że inwestorzy mogą liczyć na lepszą rentowność.
Nie oznacza to jednak, że każdy tańszy lokal będzie dobrą inwestycją.
– Tańsze mieszkania poza centrum często oznaczają trudniejszy wynajem i niższe stawki. To pozorna oszczędność – podkreśla Staskiewicz.
Ekspert zwraca też uwagę na różnice między starszym a nowym budownictwem. Mieszkania z tzw. wielkiej płyty często generują wyższą stopę zwrotu ze względu na niższą cenę zakupu, jednak wiążą się również z pewnymi minusami.
– W starszych budynkach czynsze do wspólnot czy spółdzielni są zazwyczaj wyższe. Do tego dochodzą kwestie techniczne i przyszłe remonty – tłumaczy.
Z kolei nowe budownictwo, choć droższe na starcie, może okazać się bardziej stabilne w dłuższej perspektywie.
– Nowe budynki będą „świeższe” za 20–30 lat, podczas gdy starsze zasoby mogą wymagać coraz większych nakładów finansowych – dodaje.
Nie bez znaczenia są także zmieniające się oczekiwania najemców.
– Młodsze osoby wchodzące na rynek najmu coraz częściej zwracają uwagę na standard mieszkania. Lokal musi być nie tylko dobrze zlokalizowany, ale też estetyczny i funkcjonalny – zaznacza ekspert.
Ekspert zwraca również uwagę na kwestie bezpieczeństwa wynajmu.
– Warto zadbać o dobrze sformułowaną umowę najmu, która zabezpieczy interesy właściciela. Równie ważna jest weryfikacja najemcy przed podpisaniem umowy – podkreśla.
Jak dodaje, odpowiednie przygotowanie formalne może uchronić inwestora przed wieloma problemami w przyszłości.
Jak podkreśla Staskiewicz, warto patrzeć na zakup długoterminowo.
– Mieszkanie na wynajem to inwestycja na lata. Lepiej kupić drożej, ale w dobrej lokalizacji, niż taniej i mieć problem z najemcami – mówi.
Ekspert zwraca również uwagę na rozwój miasta.
Stargard dynamicznie się rozwija i przyciąga mieszkańców z mniejszych miejscowości. To bardzo dobry sygnał dla inwestorów – podsumowuje.
Współpraca/Materiał ekspercki
