w spójni
Fot. Grzegorz Drążek

PGE Spójnia Stargard powstrzymała rywala w czwartej kwarcie

W swoim dziewiątym w tym sezonie meczu w I lidze koszykarzy PGE Spójnia odniosła piate zwycięstwo. Pokonała dziś na wyjeździe Miners Katowice 78:70.

Przed dzisiejszym spotkaniem w Katowicach stargardzki zespół miał cztery zwycięstwa, a Miners dwa. Faworytem byli więc podopieczni trenera Marka Popiołka. Lepiej jednak rozpoczęli mecz gospodarze, którzy przez większą częśc spotkania byli na prowadzeniu. Ale nie oni zwyciężyli.

Miners rozpoczął niedzielny mecz od prowadzenia 10:2. Stargardzki zespół musiał gonić wynik. W pierwszej połowie kilka razy odrabiał dystans i wychodził na prowadzenie, ale gospodarze odpowiadali na to i odzyskiwali prowadzenie. Po dwudziestu minutach mieli sześć punktów więcej.

W drugiej połowie lepiej w obronie zagrali przyjezdni, ale też widać było, że katowicki zespół z każdą kwartą ma mniej sił. W trzeciej i czwartej kwarcie Miners rzucił tylko po 15 punktów. Mimo słabszej gry w drugiej połowie długo był bliski zwycięstwa. Na siedem minut przed końcem czwartej kwarty wygrywał ośmioma punktami. W tym momencie inicjatywę przejęli goście. Skuteczne akcje w ataku pozwoliły PGE Spójni rzucić w czwartej kwarcie 28 punktów. We wcześniejszych trzech kwartach ani razu nie przekroczyli 20 punktów. Od wyniku 58:50 dla Miners zrobił się wynik 67:58 dla PGE Spójni.

Ta różnica w skuteczności w kwartach pierwszej, drugiej i trzeciej, a w czwartej zadecydowała, że to stargardzki klub wygrał dzisiejsze spotkanie. Podopieczni trenera Marka Popiołka wyraźnie wygrali rywalizację pod koszami notując 50 zbiórek, a rywale 38.

PGE Spójnia po dwóch porażkach zwyciężyła w I lidze koszykarzy. A grała dziś nie tylko bez kontuzjowanych od jakiegoś czasu Igora Wadowskiego i Pawła Kikowskiego oraz Francisa Hana, ale także bez Jakuba Karolaka.

W kolejnym ligowym meczu PGE Spójnia zagra 24 listopada o godzinie 19 w Stargardzie z SKS Fulimpex Starogard Gdański.

Miners Katowice – PGE Spójnia Stargard 70:78 (17:16, 23:18, 15:16, 15:28)

Miners: Szefler 15, Skiba 12 (2), Davis 11, Kierlewicz 9, Formella 8 (2), Jagiełło 6 (1), Jopek 6, Nowakowski 3.

PGE Spójnia: Mokros 17 (2), Rajewicz 15 (2), Czerlonko 14 (1), Gromovs 14, Ray 9 (1), Szmit 5, Jęch 2, Kopycki 2.