Mamy Prima Aprilis i dzisiejszy policyjny komunikat jest dość zaskakujący, ale nie podejrzewamy rzecznika KPP Stargard, by to był żart!
Podczas robienia zakupów na jednej ze stacji benzynowych w Stargardzie klient zgubił portfel z dokumentami i gotówką. Portfel został zauważony przez przypadkowego przechodnia, Mężczyzna, który znalazł portfel, zapytał innego przechodzącego w pobliżu mężczyznę, czy należy on do niego. Ten bez wahania potwierdził, że portfel jest jego własnością. Następnie wyjął z niego gotówkę w kwocie 2600 złotych i oddalił się z miejsca – relacjonuje dziś asp. Wojciech Jędrych, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie. – Po kilku godzinach portfel, już bez pieniędzy, został zwrócony obsłudze stacji benzynowej. W środku znajdowały się dokumenty należące do pokrzywdzonego. O całej sytuacji właściciel portfela poinformował policję. Funkcjonariusze natychmiast podjęli działania, zabezpieczając monitoring ze stacji benzynowej.
Dzięki bardzo dobrej znajomości środowiska osób notowanych kryminalnie szybko wytypowali sprawcę.
Jeszcze tego samego dnia mundurowi udali się do miejsca jego zamieszkania. Mężczyzna zaprzeczał, jakoby posiadał pieniądze pochodzące ze znalezionego portfela. Dopiero szczegółowe przeszukanie mieszkania doprowadziło do ujawnienia skrytki w łazience, za pralką, gdzie ukryta była przywłaszczona gotówka.
Policjanci odzyskali utracone pieniądze. Niestety jak się okazało, sprawca zdążył już wydać część przywłaszczonej kwoty. Mężczyzna usłyszał zarzut przywłaszczenia rzeczy znalezionej. Działał w warunkach recydywy, co może mieć wpływ na wymiar kary. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Policja przypomina, że przywłaszczenie cudzej rzeczy, nawet jeśli została znaleziona, jest przestępstwem i podlega odpowiedzialności karnej.
