W sobotę 14 lutego 2026 roku, po godzinie 16.30, na ulicę Słowackiego przyjechali stargardzcy strażacy, policjanci i ratownicy medyczni z pogotowia. Nad okolicą rynku krążył także ratunkowy helikopter, ostatecznie nie wylądował. Co tam się działo? Wyjaśniamy!
Straż, policja i pogotowie przyjechały na teren targowiska przy ul. Słowackiego w Stargardzie.
– Pijany bezdomny upadł i rozciął sobie głowę, bo uderzył nią w taką skrzynkę – relacjonuje dla Stargard.News świadek zdarzenia. – Gdy wzywana była pomoc nie było z nim kontaktu, chyba stracił przytomność. Wyglądał na ponad 50 lat.
Na terenie rynku, od strony ulicy Słowackiego, często spotkać można osoby w kryzysie bezdomności. Policja jednak nie potwierdza, by w tym przypadku chodziło o bezdomnego.
– Patrol nie badał trzeźwości tego mężczyzny. Nie potwierdzono, aby to była osoba bezdomna – informuje Stargard.News asp. Wojciech Jędrych, oficer prasowy z Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie. – Mężczyzna przekazany został zespołowi ratownictwa medycznego z pogotowia, na tym nasze działania zakończyły się.

Pogotowie potwierdza, że mężczyzna był nietrzeźwy.
– Zespół ratownictwa medycznego został zadysponowany do osoby leżącej w miejscu publicznym – informuje Stargard.News Natalia Dorochowicz, rzeczniczka prasowa Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie. – Na miejscu wezwania znajdował się poszkodowany mężczyzna lat 35, w stanie wskazującym na spożycie alkoholu, z powierzchownym urazem głowy. Po dokonaniu niezbędnych medycznych czynności ratunkowych pacjent został przewieziony do szpitala.
Bardzo dziękuję naszym Internautom, Julicie i Tomaszowi, za szybkie informacje, zdjęcia i nagrania z miejsca dzisiejszego zdarzenia. Jesteście najlepsi!
Nad ulicą Słowackiego krążył śmigłowiec LPR, ostatecznie nie wylądował.
