Sąd Rejonowy
Decyzja o aresztowaniu podejrzanego zapadła dziś, w Sądzie Rejonowym w Stargardzie, fot. Emilia Chanczewska

Zbrodnia w domu pod Stargardem. Nie żyje starsza kobieta, podejrzany aresztowany

W czasie majówki doszło do tragedii w podstargardzkich Grzędzicach. Zamordowana została 70-letnia mieszkanka. Do aresztu trafił mężczyzna podejrzany o dokonanie zbrodni.

– Prokuratura Rejonowa w Stargardzie prowadzi śledztwo przeciwko mężczyźnie podejrzanemu o zabójstwo 70-letniej kobiety – informuje prokurator Julia Szozda, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. – Do zdarzenia doszło w dniu 2 maja tego roku, w miejscowości Grzędzice. Na ciele pokrzywdzonej ujawniono rany tłuczone oraz kłute. Na miejscu zdarzenia pracował prokurator, z obecnością biegłego z zakresu medycyny sądowej. Przeprowadzono oględziny zwłok oraz miejsca zdarzenia. Powyższe czynności doprowadziły do przedstawienia podejrzanemu zarzutu o to, że 2 maja, w domu w Grzędzicach, działając z zamiarem bezpośrednim, pozbawił życia pokrzywdzoną w ten sposób, że zadał jej obrażenia ciała, które skutkowały zgonem. Za czyn z artykułu 148 par. 1 kodeksu karnego grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.

To niejedyny zarzut dla podejrzanego o zbrodnię.

– Mężczyźnie ponadto postawiono zarzut z art. 244 kodeksu karnego – za czyn niestosowania się do orzeczonych przez sąd środków karnych – dodaje prokuratur Julia Szozda. – 5 maja sąd rejonowy, na wniosek prokuratora, zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Aktualnie będą trwały czynności procesowe mające na celu ustalenie przyczyn, przebiegu i wszelkich okoliczności zajścia.

Według ustaleń Stargard.News, sprawca jest z Grzędzic, tam ma rodzinę, braci, siostrę, ale nie miał ostatnio gdzie mieszkać i pomieszkiwał u 70-latki.

Mężczyzna około 50-letni, nadużywający alkoholu, mający wcześniej konflikty z prawem.

Zmarła miała dwóch synów, trzeci zmarł, nie żyje też już jej mąż. Kobieta nie pracowała, była właścicielką ziemi w Grzędzicach, wcześniej mieszkała sama.

Lokalne środowisko jest wstrząśnięte, że doszło do zbrodni, nikt się tego nie spodziewał. Sprawca nie sprawiał wrażenia człowieka agresywnego.