W centrum Stargardu motocyklista nie zareagował na wezwanie policji do zatrzymania i rozpoczął ucieczkę. Policjanci zatrzymali go na terenie dawnej stacji wąskotorowej w Stargardzie.

Wszystko rozegrało się dzisiaj, 9 maja 2026 roku, po godzinie 21.15. Młody mężczyzna jechał motocyklem w centrum Stargardu bez włączonych świateł. Na placu Wolności zauważyli go stargardzcy policjanci, którzy przejeżdżali tamtędy radiowozem.
Motocyklista jechał bez włączonych świateł w motocyklu spod wiaduktu w centrum Stargardu i ulicą Wyszyńskiego dojechał do ronda na placu Wolności. Kiedy wjechał na rondo z naprzeciwka od strony ulicy Struga nadjechał radiowóz.
Policjanci zwrócili uwagę na motocykl bez świateł i chcieli zatrzymać motocyklistę do kontroli. Motocyklista zjechał z ronda w ulicę Wojska Polskiego. Policjanci nawrócili na rondzie zaraz za wjazdem, bez objeżdżania go dookoła. Motocyklista nie zareagował na sygnały do zatrzymania i zaczął uciekać.

Pościg był ulicami Wojska Polskiego, Żeromskiego i Brzozową, następnie motocyklista wjechał na teren dawnej stacji kolei wąskotorowej, gdzie silnik mu zgasł i jak relacjonował nam jeden ze świadków, mężczyzna jeszcze kawałek poruszał się pieszo prowadząc motocykl.
– Rozegrały się sceny jak na jakimś filmie, policjant wyciągnął broń i doszło do zatrzymania motocyklisty – informował Stargard.News świadek tej sytuacji.
Na miejsce niedługo później dojechał jeszcze jeden radiowóz. Jak ustaliliśmy, motocykl nie ma ubezpieczenia. Policjanci prowadzić będą dalsze czynności. Młodemu mężczyźnie grozi surowa kara finansowa i dużo punktów karnych. Motocyklista był trzeźwy. Policjanci zabrali go na komendę.

