Zamiast do specjalnego pojemnika na elektrośmieci jakiś stargardzianin wrzucił epapierosa do tworzyw sztucznych. Doszło do zapłonu. Wzywana była straż pożarna. To niestety nie był pierwszy taki przypadek w naszym mieście.
– W piątek zapaliły się zabierane odpady – tworzywa sztuczne, w śmieciarce – informuje Monika Marcinkiewicz, dyrektor operacyjny i organizacyjny w Bio Star spółka z o.o. – Przyczyną był wrzucony tam e-papieros. Takie odpady powinny trafić do elektrośmieci. Nie był to pierwszy taki przypadek. Musiała interweniować straż pożarna.
Do zdarzenia doszło w miniony piątek rano.
– W piątek 13 marca, o godzinie 7.26, działaliśmy na placu przy ulicy Spokojnej 6 – potwierdza mł. bryg. Paweł Różański, zastępca komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Stargardzie. – Stwierdzone tam było zadymienie w komorze śmieciarki. Została opróżniona na plac, śmieci zostały ugaszone.


Co mogło być powodem zapalenia się e-papierosa wewnątrz śmieciarki? Odpowiada ChatGPT:
E-papierosy zawierają akumulatory (takie jak w telefonach). Gdy trafiają do śmieciarki:
- są zgniatane przez prasę w środku pojazdu,
- bateria może zostać przebita, zgnieciona albo przegrzana,
- dochodzi do tzw. thermal runaway, czyli gwałtownego wzrostu temperatury.
W efekcie:
- bateria zaczyna się nagrzewać,
- może się zapalić lub nawet wybuchnąć,
- ogień bardzo łatwo przenosi się na inne odpady (papier, plastik).
Dlaczego akurat w śmieciarce?
Śmieciarki są szczególnie ryzykownym miejscem, bo:
- odpady są mocno kompresowane,
- w środku jest dużo materiałów łatwopalnych,
- ogień może się szybko rozprzestrzenić, zanim ktoś go zauważy.
Ważna rzecz
E-papierosy (podobnie jak telefony czy powerbanki) nie powinny trafiać do zwykłego kosza. To tzw. elektroodpady.
Jak je wyrzucać bezpiecznie
- oddać do punktu zbiórki elektrośmieci,
- wrzucić do specjalnych pojemników na baterie/elektronikę,
- nie uszkadzać ani nie rozbierać przed wyrzuceniem.
Takie pożary w śmieciarkach i sortowniach zdarzają się coraz częściej właśnie przez baterie — nie tylko z e-papierosów, ale też z innych urządzeń.
W Stargardzie był już też przypadek, że zapaliły się śmieci w jadącej śmieciarce. Powodem było wyrzucenie baterii:
