Po blisko siedmiu miesiącach przywrócony został ruch na odcinku drogi powiatowej między Sownem a chociwelką w powiecie stargardzkim. Ruch był wstrzymany ze względu na modernizację mostu na rzece Inie, która się przeciagała.
Dzisiaj przed południem Zarząd Dróg Powiatowych w Stargardzie odebrał roboty i droga powiatowa 1709Z, między Sownem a chociwelką, została ponownie otwarta dla ruchu pojazdów.
Droga była zamknięta od 29 września 2025 roku z powodu modernizacji mostu na rzece Inie. Zimą, ze względu na pogodę, prace były długo wstrzymane. Później zostały wznowione, a dziś mozna już przejechać po moście.
Pierwotnie plany mówiły o zakończeniu przebudowy mostu na Inie do 1 grudnia 2025 roku. Termin ten został przedłużony do końca 2025 roku, a jak informował nas Zarząd Dróg Powiatowych w Stargardzie, powodem było znaczne zwiększenie zakresu robót. Jak wyjaśniał Wiesław Bączkowski z ZDP w Stargardzie, zbrojenie w płycie mostu okazało się być dużo bardziej skorodowane niż zakładał wykonawca robót. Natomiast zimą na przeszkodzie w wykonywaniu prac stanęła pogoda i minusowe temperatury. Jak informował Stargard.News Wiesław Bączkowski, w takich warunkach pogodowych, jakie panowały wtedy, nie można było betonować elementów w korycie rzeki.
Kiedy wreszcie można było wznowić prace, okazało się, że też nie można szybko ich dokończyć.
– Część prac wykonywana była pod mostem, a wysoki poziom wody w rzece Inie nie pozwalał na zrobienie wszystkiego – powiedział nam dzisiaj Wiesław Bączkowski z Zarządu Dróg Powiatowych w Stargardzie. – Trzeba było więc trochę jeszcze poczekać. Na dzisiaj pozostały do wykonania już tylko prace porządkowe. Most został zmodernizowany i można już dzisiaj po nim jeździć, także pojazdy powyżej 3,5 tony.
Most na rzece Inie znajduje się na trasie Stargard-Goleniów. Przez blisko siedem miesięcy trzeba było jeździć objazdem.
Wykonawcą przebudowy mostu na Inie w okolicy Sowna było Przedsiębiorstwo Budowlano-Transportowe ARBET Sp. z o.o.
Informację o otwartej drodze potwierdził nam też dzisiaj czytelnik, który kilka razy podsyłał nam stamtąd zdjęcia. Dziękujemy.
