spójnia astoria
Fot. Grzegorz Drążek

238 sekund, które wstrząsnęło PGE Spójnią Stargard

PGE Spójnia Stargard uległa Astorii Bydgoszcz 69:80 w meczu dwudziestej trzeciej kolejki I ligi koszykarzy. Gospodarze prowadzili 11 punktami pod koniec trzeciej kwarty, ale potem wszystko się posypało.

spójnia astoria
Fot. Grzegorz Drążek

Tuż przed rozpoczęciem niedzielnego spotkania stargardzcy kibice pokazali biało-bordową oprawę na trybunach i widać było, że wierzą mocno w zwycięstwo nad liderem I ligi.

Przez 29 minut dzisiejszego meczu w Stargardzie wydawać się mogło, że sytuacja na boisku jest pod kontrolą stargardzkiego klubu. I choć rywale niejeden raz byli na prowadzeniu, to jednak PGE Spójnia za każdym razem skutecznie odpowiadała i zdobywała nieznaczną przewagę.

We wspomnianej 29 minucie, kiedy do kosza trafił Szymon Szmit, stargardzki zespół wygrywał 58:47. Jak się później okazało, na tym zakończyła się przyzwoita gra gospodarzy. Następne 238 sekund wstrząsnęło PGE Spójnią. W tym czasie nie rzuciła ona żadnego punktu, a Astoria zdobyła ich 21. I z prowadzenia różnicą 11 punktów nagle stargardzki zespół był 10 punktów na minusie.

Szymon Szmit wspomniany celny rzut wykonał na 1,24 min. przed końcem trzeciej kwarty. Kolejne punkty stargardzki zespół rzucił po 2 minutach i 34 sekundach czwartej kwarty. Przerwa w zdobywaniu punktów trwała 3 minuty i 58 sekund. I to było fatalne dla zespołu ze Stargardu 238 sekund. Seria 0:21 rozbiła PGE Spójnię, która już nie potrafiła się podnieść. Kilka punktów odrabiała, ale po chwili znowu przewaga rosła. Astoria wygrała w Stargardzie i to drugie jest zwycięstwo ze stargardzkim klubem w tym sezonie.

W PGE Spójni szwankowała dzisiaj gra pod koszami. Podopieczni trenera Marka Popiołka mieli 33 zbiórki, a rywale 50. Astoria miała 13 zbiórek w ataku. Ilja Gromovs, czołowy zbierający I ligi, miał 3 zbiórki. Jego rywal Adam Kemp 16. Nie było też najlepiej rzutowo. Jakub Karolak trafił 3 na 10 rzutów z gry, spudłował wszystkie pięć rzutów za 3 punkty. 1 na 6 w rzutach z gry mieli Jarosław Mokros i rozgrywający pierwszy po długiej przerwie spowodowanej kontuzją mecz Paweł Kikowski.

Stargardzkiej drużynie nie pomogła fatalna skuteczność osobistych Astorii, która trafiła 12 na 22 takie rzuty. I nie pomogło to, że bydgoski klub zagrał tylko siedmioma zawodnikami, bo trzech ważnych graczy ma kłopoty zdrowotne. Po dzisiejszym spotkaniu nie było radości stargardzkich kibiców. Cieszyła się natomiast obecna w Hali OSiR Stargard kilkudziesięcioosobowa grupa fanów Astorii.

spójnia astoria
Fot. Grzegorz Drążek

PGE Spójnia Stargard – Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz 69:80 (22:19, 20:17, 16:19, 11:25)

PGE Spójnia: Ray 21 (3), Czerlonko 16 (4), Szmit 10 (2), Karolak 8, Rajewicz 4, Gromovs 4, Kikowski 3 (1), Mokros 3 (1), Jęch, Kopycki, Wadowski.

Enea Abramczyk Astoria: Andrzejewski 18 (6), Kamiński 13 (2), Kędel 13 (1), Dzierżak 12 (1), Kemp 12, Kimbrough 10 (2), Kachelski 2.

Kolejne ligowe spotkanie PGE Spójnia rozegra na wyjeździe. 14 lutego zagra w Białymstoku, a jej rywalem będzie plasujące się na ostatnim miejscu w tabeli I ligi koszykarzy Żubry.