Do siedziby Straży Miejskiej, przy ul. Pierwszej Brygady w Stargardzie, został dostarczony zdrowy i energiczny młodziutki jeż. Jak się okazuje, niepotrzebnie zabrano go z miejsca znalezienia.
– Można było zauważyć, że zwierzaczek powinien być jeszcze przy matce – informuje Wiesław Dubij, komendant Straży Miejskiej w Stargardzie. – Co w takim razie należy zrobić w sytuacji, gdy znajdziemy takie zwierzę? Bardzo często się okazuje, że absolutnie nic. Przypominamy, że w Polsce jeże są zwierzętami, które znajdują się pod ścisłą ochroną. Dlatego ich spokój można zakłócać tylko w sytuacjach, gdy jesteśmy absolutnie pewni, że coś im zagraża. Jeśli znajdziesz takie zwierzę w lesie, na łące, w ogrodzie czy nawet w centrum miasta, jeżeli zwierzę jest silne i zdrowe nie należy ingerować w jego sprawy. Można mu pomóc przejść bezpiecznie przez ulicę, ale pod żadnym pozorem nie należy zabierać go z jego naturalnego środowiska i przenosić i inne miejsce. Nie należy także przenosić nigdzie ich gniazd, a jeżeli znajdziemy młode, również należy zostawić je w spokoju, bo jego matka jest gdzieś najprawdopodobniej w pobliżu.
Inaczej ma się sprawa w sytuacji gdy zauważysz, że zwierzę wykazuje oznaki chorego. Wtedy możesz go zabrać i przekazać do lecznicy, gdzie pomoże mu wykwalifikowany weterynarz lub dostarczyć go do innej instytucji, która może mu zapewnić pomoc – na przykład do Straży Miejskiej.

Gdy widzisz zdrowe dzikie zwierzę, któremu nic nie zagraża, takie jak na przykład jeż, po prostu ZOSTAW GO W SPOKOJU!
Wiesław Dubij, komendant SM Stargard
INFORMACJE I ZDJĘCIA: Straż Miejska w Stargardzie
