PGE Spójnia Stargard nie dała dzisiaj najmniejszych szans ostatniemu w tabeli I ligi koszykarzy klubowi z Białegostoku. Na jego terenie wygrała 104:69.
PGE Spójnia była zdecydowanym faworytem sobotniego meczu w Białymstoku. Przed jego rozpoczęciem miała dwanaście zwycięstw a Żubry dwa. Nie zawsze jednak faworyci wygrywają i dlatego stargardzcy kibice trochę z niepokojem wyczekiwali tego, co wydarzy się w białostockiej hali. A tam nie było niespodzianki. Pewne zwycięstwo odniosła stargardzka drużyna.
Tylko pierwsze pięć minut i druga kwarta były wyrónane. Po pięciu minutach spotkania był remis, a drugą kwartę stargardzki zespół wygrał punktem. W innych fragmentach meczu warunki gry dyktowali goście, a decydujące dla wyniku był trzypunktowe rzuty.
W dzisiejszym spotkaniu koszykarze PGE Spójni trafili szesnaście trójek, mając 64 procent skuteczności w rzutach trzypunktowych. Taki wynik robi wrażenie. Trójki trafiało siedmi koszykarzy stargardzkiej drużyny. Najwięcej Paweł Kikowski, który rzucił cztery razy celnie z dystansu.
PGE Spójnia zrobiła dzisiaj to, co do niej należało. Wygrała mecz z dużo niżej notowanym przeciwnikiem. I teraz może szykować się do rywalizacji w kolejnym spotkaniu. W sobotę 21 lutego o godzinie 15 stargardzki klub zagra na swoim terenie przeciwko Basketowi Poznań, który ma dwa zwycięstwa mniej niż stargardzki zespół, a w pierwszym spotkaniu tych klubów wygrał.
W Białymstoku na meczu byłą dzisiaj grupa kibiców Spójnia. Po spotkaniu mogła razem z koszykarzami i trenerami stargardzkiego zespołu radować się ze zwycięstwa. Kibicom dziękujemy za zdjęcia.
Żubry Abakus Okna Białystok – PGE Spójnia Stargard 69:104 (20:27, 20:21, 15:27, 14:29)
Żubry Abakus Okna: Douglas 13 (3), Haynes-Jones 13 (1), Tyszka 12, Klawa 11 (2), Itrich 10 (1), Karpik 8, Kutta 1, Proczek 1, Didier-Urbaniak, Jakubiec, Kowalenko, Szpakowski.
PGE Spójnia: Kikowski 19 (4), Karolak 17 (3), Czerlonko 15 (3), Szmit 15 (3), Ray 10, Gromovs 9, Mokros 8 (1), Rajewicz 8 (1), Kopycki 3 (1), Jęch.

