Ośrodek Sportu i Rekreacji w Stargardzie szykuje się do sprzedania udziałów w Spójni Stargard Sportowej Spółce Akcyjnej. Akcje kupić ma nowe stowarzyszenie, które następnie wskaże nowego prezesa Spójni.
Otrzymujemy sporo zapytań w sprawie sytuacji w Spójni Stargard. Niejeden kibic chciałby dowiedzieć się, o co chodzi w temacie zbliżających się zmian we władzach Sportowej Spółki Akcyjnej, jaką jest Spójnia. Dopytują, kto decyduje teraz o losach klubu, kto i kiedy wybierze prezesa, czy nastąpią zmiany udziałowców spółki. Przyglądnęliśmy się tym kwestiom.
Przybliżamy sytuację Spójni Stargard SSA:
- Pod koniec września tego roku odwołana ze stanowiska prezesa Spójni Stargard SSA została Ewelina Świergiel. Na stanowisku tym była niemal rok. W tym czasie stargardzki klub został zdegradowany z ekstraklasy do I ligi koszykarzy. Misja Eweliny Świergiel w Spójni, która łączyła tę pracę z pracą w Zachodniopomorskiej Szkole Biznesu i działaniami w Stargardzkiej Izbie Gospodarczej, uznana została za nieudaną, czego efektem odwołanie jej ze stanowiska.
- Tymczasowo stanowisko prezesa Spójni Stargard SSA, zgodnie ze statutem spółki, objął Tadeusz Gutowski, przewodniczący rady nadzorczej Spójni Stargard SSA. To osoba od dawna związana ze Spójnią. Za jego prezesury stargardzki klub powrócił w 2018 roku do ekstraklasy. Później przez kilka lat był on wiceprezesem powołanej po awansie Sportowej Spółki Akcyjnej, a od kilku lat zasiada w jej radzie nadzorczej. Jest też w zarządzie Klubu Sportowego Spójnia Stargard, który zajmuje się szkoleniem siatkarek.
- Zgodnie ze statutem Spójni Stargard SSA, na wybór nowego prezesa są trzy miesiące, czyli pozostało jeszcze około dwa miesiące. Prezesa wybiorą akcjonariusze spółki. Tutaj szykują się zmiany.
- Na ten moment spółkę tworzą KS Spójnia i Ośrodek Sportu i Rekreacji w Stargardzie. OSiR zamierza sprzedać swoje udziały w postaci akcji.
- Udziały w postaci akcji od OSiR-u zamierza nabyć nowe stowarzyszenie Stargard Basket. To nie będzie wielka transakcja finansowa. W grę wchodzi kilka tysięcy złotych. Jeszcze nie doszło do sprzedaży akcji, ponieważ stowarzyszenie czeka na dopięcie formalności związanych z jego rejestracją przez sąd. W stowarzyszeniu jest kilkanaście osób, z których znacząca część w przeszłości trenowała w młodzieżowych grupach Spójni Stargard. Jego prezesem jest Maciej Rąbek.
- Dotychczasowa obecność OSiR-u wśród udziałowców Spójni Stargard SSA oznaczała, że w sprawach spółki ważny głos miało miasto i prezydent Stargardu. OSiR jest bowiem spółką miejską. Ewelina Świergiel po tym, jak została prezesem, informowała, że to prezydent miasta zaproponował jej objęcie tego stanowiska. Prezydent i jego otoczenie ma też wpływ na to, że to właśnie stowarzyszenie Stargard Basket, a nie inny podmiot ma przejąć udziały OSiR-u w spółce. Jeśli do tego dojdzie, miasto przestanie decydować o losach Spójni Stargard SSA. Przynajmniej w teorii. Miasto przekazuje co roku znaczące dotacje dla stargardzkiego klubu, w związku z czym będzie dalej związane z koszykówką, ale nie będzie już w żadnej formie we władzach spółki.
- Zakładając, że nowe stowarzyszenie zostanie zarejestrowane przez sąd i wykupi akcje spółki od OSiR-u, zgodnie ze statutem Spójni Stargard SSA, to stowarzyszenie zgłosi kandydata na prezesa. Natomiast kandydata na wiceprezesa zgłosi drugi udziałowiec, czyli KS Spójnia. Od 2022 roku zarząd Spójni Stargard SSA jest jednoosobowy, ale może być dwuosobowy.
- Nowym prezesem, zgodnie z tym co ustaliliśmy, ma zostać osoba, która dotychczas nie była związana ze Spójnią. Zna ją bardziej od strony kibica. Nie jest także związana ze środowiskiem prezydenta Stargardu. Trwają rozmowy w kwestii objęcia stanowiska prezesa.
- W tym momencie sprawami klubu zawiaduje tymczasowo Tadeusz Gutowski. Wśród osób działających w klubie jest jedna osoba na stanowisku dyrektorskim.
- Po zmianach właścicielskich w Spójni Stargard SSA nowe stowarzyszenie zyska znaczący wpływ na sprawy klubu i będzie miało prawo zgłosić kandydata na prezesa, ale w radzie nadzorczej to KS Spójnia będzie mógł mieć dwóch z trzech członków. KS Spójnia ma pierwszeństwo w nabyciu udziałów OSiR, ale nic nie wskazuje na to, żeby miał z tego skorzystać.
Z naszą redakcją skontaktowały się osoby z szeroko pojętego stargardzkiego środowiska koszykarskiego, z których część w przeszłości miała wpływ na losy Spójni. Do nich także dotarły informacje o planowanych zmianach właścicielskich w spółce. Mają oni swoje spostrzeżenia i obawy.
– Przede wszystkim chcę powiedzieć, że zależy nam na tym, żeby Spójnia miała się dobrze i dlatego mamy różne pytania i wątpliwości – mówi Krzysztof Orzechowski, były wieloletni prezes Spójni Stargard, za którego kadencji stargardzki klub awansował po raz pierwszy do ekstraklasy i później osiągnął swój największy sukces, czyli wicemistrzostwo Polski. – Czy nowa grupa, która decydować będzie o sprawach Spójni, dysponuje konkretnym kapitałem, żeby wspomóc Spójnię? Nowy udziałowiec powinien coś wnosić. Ktoś w ogóle policzył, jaka na dzisiaj jest wartość Spójni? Nie powinno się myśleć tylko o tym, co teraz. Trzeba być przygotowanym na różne scenariusze i mieć plan na lata. Spójnia i koszykówka to jest w Stargardzie coś bardzo ważnego, dla wielu osób, i trzeba o to zadbać. Szczególnie teraz, po tak słabym roku. Są przykłady klubów sportowych, które niby miały się dobrze, a upadały. Nie można do tego dopuścić.
