Pijany, do którego wezwana została karetka, nie chciał pomocy. Ratownicy ze stargardzkiego pogotowia czekali do przyjazdu policji
Przy sklepie na ulicy Piłsudskiego 22 w Stargardzie, w piątkowe (5.12) południe około półtorej godziny stała karetka pogotowia ratunkowego. Jak się okazuje, zespół ratownictwa medycznego nie udzielał w tym czasie pomocy osobie, do której został wezwany, tylko czekał aż zajmie się nią policja.